piątek, 14 czerwca 2013

List 6

Jeszcze kilka minut temu skakałam z radości i uśmiechałam jak upośledzona. W końcu się zgodziła, mogę jechać. Osiągnęłam to, czego tak bardzo pragnęłam. A teraz siedzę sama słuchając w kółko jednej piosenki i najchętniej bym wszystko odwołała. Nie chcę aby oglądali moje ciało w stroju kąpielowym. Nie chcę aby widzieli, to czego tak bardzo nienawidzę. Z jednej strony, to jest idealny czas aby pożegnać się z jedzeniem na cały tydzień, bez słuchania narzekań mamy, ale z drugiej wciąż nie jestem gotowa na paradowanie niemal nago. Nie dam rady.

Wszystko jest pięknie, ale to nie zmienia faktu, że coraz bardziej mi Ciebie brakuje. Zlituj się nade mną i weź do siebie, błagam.
Kocham Cię, Tato

1 komentarz:

  1. Dążysz do bycia bulimiczką...przecież to chore. Masz JESZCZE czas - zastanów się nad swoim postępowaniem.

    OdpowiedzUsuń